O autorze
Tak, ten chłopczyk w czapce po lewej to ja! Najprawdopodobniej na plaży w Jastrzębiej obserwuję pełzające stworzenia, w popłochu uciekające przed moją siostrą. Moje zainteresowanie płazińcami zakończyło się po pierwszym roku studiów na Wydziale Zootechniki, dzięki skutecznym próbom zniechęcenia mnie przez naturę i złożoność takich przedmiotów jak np. chemia ogólna. Mile wspominam natomiast zajęcia plastyczne, czyli rysowanie glizd ludzkich, które stały przed nami na baczność zatopione w jakimś formalino-podobnym płynie. Wyzwań związanych z naukami ścisłymi było dużo mniej na psychologii, a ponieważ podobną trasę miałem do pokonania (10 minut piechotą) na UJ, jak i na Akademię Rolniczą, więc długo się nie zastanawiałem.
Pisząc pracę i zbierając doświadczenia zawodowe pod skrzydłami prof. Tadeusza Marka, szybko miałem okazję zapoznać się zarówno z profesorami badającymi złożoność natury ludzkiej, jak i ich pracą nad przekładaniem wyników badań na rzeczywistość. Podczas stażu u Prof. Motowidlo na Uniwersytecie Florydy, po raz pierwszy przekonałem się co w praktyce znaczy łączenie nauki z codzienną rzeczywistością. Wywiad, stosowany na co dzień w biznesie, psychologii, wykorzystywany przez policję, sąd czy wywiad, jest w centrum zainteresowania części psychologów behawioralnych, w tym również mojej osoby. Po przeprowadzeniu kilku tysięcy wywiadów, zauważyłem, że inspirują mnie one do stawiania coraz trudniejszych pytań badawczych i hipotez. Zagadnienia te analizuję z podobnym zaciekawieniem, jak Charagmusa gressoriusa (oprzędzik szary) na plaży w Jastrzębiej Górze.

